Rozciąganie - fakty i mity

Strona główna  |  Strefa zdrowia  |  Trening fitness  |  Rozciąganie - fakty i mity

Najczęściej czytane:

Rozciąganie - fakty i mity

stretching, rozciąganieNa temat „rozciągania”, czego byśmy pod tym względem nie rozumieli napisano już ogromne ilości artykułów, książek, poradników i innych mniej lub bardziej naukowych wywodów.
W związku z tym, że nadal wokół powyższego tematu istnieje mnóstwo kontrowersji, chciałbym przedstawić czysto fizjologiczne wytłumaczenie, nie mające nic wspólnego z moją opinią czy doświadczeniami w tej kwestii.
Długość mięśnia to pojęcie względne, organizmowi potrzebna jest optymalna długość mięśnia to jest taka jaką jest on w stanie kontrolować, wszystko co wykracza powyżej kontrolowanej długości prowadzi w krótszym lub dłuższym czasie do hipermobilności ( nadruchomości ). Naturalną reakcją mięśnia na naciągnięcie jest skurcz a w warunkach wzmożonego napięcia nie jesteśmy w stanie uzyskać rozciągnięcia. To co ulega rozciągnięciu to elementy pasywne jak ścięgna, więzadła i torebki stawowe. O ile nie ma w nich patologicznego skrócenia długości, to taka ingerencja doprowadza do zwiotczenia tych struktur i wspomnianej wcześniej hipermobilności w stawach. Tłumacząc to obrazowo: robiąc skłon do wyprostowanej nogi, zwiększamy napięcie mięśnie tylnej grupy uda i rozciągamy struktury bierne, nie rozciągamy natomiast mięśnia.
Najgorszą sytuacją jaką często możemy zauważyć u osób chcących „rozciągnąć” mięśnie, nawet osób ćwiczących z trenerem osobistym… są balistyczne ruchy pulsacyjne z dużą częstotliwością. Każdy kolejny ruch co raz bardziej wzmaga napięcie mięśniowe a duża siła i prędkość powodują mikrourazy, te z kolei są przyczyną poważnych kontuzji.
Podstawową kwestią w rozważaniach o rozciąganiu czy stretchingu są fizjologiczne zakresy ruchomości i specyfika ruchu do jakiego mięśnie muszą być przygotowane. Kompletnie nie logiczne jest rozciąganie struktur w których mamy pełny zakres ruchu tylko dla zasady oraz próby rozciągania tych, które w wyniku specyfiki pracy muszą z założenia być bardziej napięte, w przypadku rozciągania mięśni globalnych, które przejęły z jakiegoś powodu funkcję stabilizatorów lokalnych, pozbawiamy się ostatniej możliwości stabilizowania stawów.
Spójrzmy na ten problem szerzej, bardziej globalnie. Zajmijmy się koordynacją nerwowo-mięśniową, nauką kontroli nad napięciem i rozluźnieniem, popracujmy nad mięśniami antagonistycznymi, które kontrolują dany ruch w stawie oraz wreszcie wprowadźmy elementy poizometrycznej relaksacji mięśniowej, której założeniem jest dążenie do optymalnego zakresu ruchu poprzez działanie na granicy bólu i w pełnej kontroli napięcia mięśniowego.
Uważam, że trener personalny wyposażony w specjalistyczną wiedzę, jest w stanie pomóc nam w wielu z tych kwestii a w niektórych jest wręcz niezbędny, ponieważ klient sam nie jest w stanie uzyskać odpowiedniego rozluźnienia mięśni.

Tomasz Gać – Trener indywidualny - Warszawa

http://www.trening-indywidualny.pl

 

Miejsce na Twoją reklamę

Akademia trenerów

Powrót


Rekomendacje Nasz fitness Klub Strefa zdrowia Kontakt